Rekrutacja 2026/2027 wystartowała!
Aplikuj
Blog Okiem eksperta
17.07.2020

Z jednej strony człowiek, z drugiej strony sens

Joanna Janowicz
Wykładowczyni, Trenerka biznesowa

Rekrutacja na rok akademicki 2026/2027 trwa.

Aplikuj

Gdyby można było stworzyć Świat od nowa, ktoś poświęciłby czas, żeby zapytać każdego człowieka, co najbardziej chciałby w życiu robić. Wtedy część ludzi, ta, która jeszcze nie odkryła sensu swojego życia, miałaby czas do namysłu, a część zaczęłaby robić, to, co sprawia, że z radością i zaciekawieniem wyczekuje każdego kolejnego dnia.

Tomasz, w czasie, kiedy wiele firm nie radziło sobie z apatią i zwątpieniem pracowników podczas kwarantanny, pomógł swoim zespołom podnieść zaangażowanie i wiarę w lepsze jutro, Karolina od 20 lat zrządza grupą ludzi, którzy osiągają sukcesy, choć… pracują bez wynagrodzeń. Profesor w wieku 81 lat mówi o rozpoczęciu swojego największego projektu informatycznego. Pracownicy u Magdy, sami ustalili wysokość swoich pensji, obniżając je, by wesprzeć pracodawcę w trudnym czasie.

Misja

Daleko mi do idealizowania. Nie mam też nadzwyczaj wybujałej wyobraźni, raczej tak wystarczająco, by nie przywiązywać się do schematów. Ale jestem w stanie wyobrazić sobie Świat, w którym każdy człowiek bardzo uważnie przygląda się sobie, by umieć określić, co jest dla niego ważne w danym momencie życia i jak chce wypełnić swoją osobistą misję.

Wyobrażam sobie, że w takim Świecie, człowiek kiedy wyraźnie czuje spadek zaangażowania, niechęć, konieczność motywacji na siłę, nie lekceważy tego oczekując od siebie przeforsowania dolegliwości, a raczej odczytuje kierunek zmiany, która powinna u niego nastąpić. Widzę też dzieci, którym od wczesnych chwil rodzice czule przyglądają się, odsuwając na bok swoje wyobrażenia i niespełnione ambicje, obserwując i wyłapując to, co emanuje z dziecięcych zachowań najbardziej. Dalej pomagają dziecku rozwijać naturalne talenty i umacniać przekonanie, że aktualna gospodarka światowa nie jest wyznacznikiem tego, co mają robić w swoim życiu. Ba! W ogóle nie ma takiego konceptu, by talenty ubierać w niedopasowane okoliczności.

Wyobrażam też sobie, że ludzie żyją inaczej: są bardziej życzliwi, w naturalnym odruchu okazują sobie wsparcie, nikt nie mierzy poziomu szczęścia, nie ma popytu na psychotropy, a rozmowy dotyczą bardziej tego, co przynosi satysfakcję, a nie tego, co stanowi ograniczenie.

Wola sensu

Nie jest to idylliczny obrazek, bo w naszym życiu nawet w tak przedstawionym Świecie, raczej dążymy do równowagi (nieustająco), niż ją na stałe osiągamy. Victor E. Frankl, psychiatra i psychoterapeuta, autor „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, pracy napisanej po kilkuletnimi pobycie w obozach koncentracyjnych, bliski był przekonaniu, że wiara w to, iż człowiek potrzebuje przede wszystkim równowagi i biologicznej homeostazy, rozumianej, jako stan pozbawiony wszelkich napięć, jest bardzo niekorzystna. Określił, że tym, czego człowiek potrzebuje najbardziej, jest wewnętrzne dążenie do osiągnięcia wartościowego dla niego celu lub realizacji swobodnie wybranego zadania. Nie homeostaza, ale, jak mówił noodynamika, czyli egzystencjalna dynamika dwubiegunowego pola napięć, gdzie jeden biegun to oczekujący na wypełnienie sens, a z drugiej, to mający go wypełnić człowiek, jest tym, czego właśnie człowiekowi trzeba.

Kiedy widzisz szefa, który emanuje brakiem spełnienia w życiu (u niektórych ludzi możesz nie dostrzec pod przyjętą maską, ale u innych chaotyczne decyzje, niesprawiedliwe osądy, arogancja, podejrzliwość i brak współczucia, są widoczne aż nadto) to możesz być więcej, niż pewien, że nie stworzył on szczęśliwej organizacji, a ludzie, którzy dla niego pracują nie mają przestrzeni do wzrostu – marnują swój potencjał, chorują i cierpią, nerwowo wypatrując sposobu ucieczki.

Jeśli badania Gallupa (które znają już chyba wszyscy, ale nadal jest wiele do zmiany) pokazują, że tylko 20% pracowników czuje, że ma pracę w którą może zaangażować swoje umiejętności i kompetencje, to coś jest nie tak. To nie ma sensu.

Najkrótsza definicja pracownika: człowiek

Szczęśliwe organizacje są tworzone przez ludzi, którzy dostrzegają sens w wielu małych codziennych czynnościach, ponieważ to te małe zadania, prowadzą do realizacji ważnych dla nich celów.
Pracownik to człowiek. Istota, która zrobi wszystko, by uniknąć egzystencjalnej pustki i głębokiej frustracji, ale jeśli już ich dotknie, odbije się to na znacznie większej części społeczeństwa, niż tylko społeczność firmy.
Ludzie, kiedy mają przestrzeń do robienia tego, co ma dla nich głęboki sens, mogą wpływać na innych ludzi i poprzez szczęśliwe team’y, wspierać satysfakcję wielu pojedynczych osób. Zazwyczaj też mają rodziny i bliskich przyjaciół. Kiedy sami czują się spełnieni, to ta energia oddziaływuje na ich najbliższe otoczenie. Ta mała społeczność tworzy kolejne społeczności. W ten sposób, poprzez wspieranie postaw, możliwość rozwoju i poczucie sensu, każdy z nas, na każdym stanowisku, ma wpływ na tworzenie Świata. To dzięki Tobie rośnie życzliwość i wdzięczność wokół Ciebie, Twojej rodziny i organizacji, którą współtworzysz.

Docenianie, jasne cele i szerszy kontekst

Patrick Lencioni określił trzy obszary, które zmieniają życie pracownika: brak poczucia anonimowości, mierzalność celów i doniosłość tego, w co jest zaangażowany. Pracownik to człowiek. Potrzebuje docenienia jako indywidualna osoba, integracji zespołowej oraz jasnych celów, częstej informacji zwrotnej i uznania jego wysiłków, a także uwzględnienia szerszego kontekstu, by mógł mieć poczucie, że jego praca ma znaczenie.

Na początku materiału, wspominam szefów – to wykładowcy na studiach podyplomowych „Happiness & Employer Branding”. Pewnego dnia, każdy z nich przystanął, złapał oddech, po by zyskać wiedzę o tym, co jest sensem jego własnego życia i umieć wspierać ludzi, którzy w codziennych, małych czynnościach, chcą dostrzegać sens, chcą realizować wielkie cele i tworzyć wspaniały Świat.

Dlaczego Tomasz, Karolina, Profesor Blikle, Magda i cała grupa niezwykle ciekawych ludzi, którzy na co dzień pracując dla Orange, Santandera, Sheratona, Mercedesa czy Johnson & Johnson, w Polsce i zagranicą, zdecydowała się dzielić wiedzą, co nimi kieruje i jaką oni mają misję, przeczytasz tutaj.

Każdy z nich ma wiele historii i praktycznych narzędzi, o których będzie mówił, stawiając kawę na ławę – co działa, a co nie – po to, by pokazać, jak budować zaangażowane team’y, zarządzać emocjami i tworzyć szczęśliwe organizacje, w których najlepsi chcą zostać na długie lata.

Zapraszam serdecznie. Startujemy 1 października.