Powodów do odwiedzenia Segowii jest wiele. To niewielkie miasto, w centralnej Hiszpanii, słynące z rzymskiego akweduktu, malowniczego Alkazaru (uznawanego za najpiękniejszy zamek w Hiszpanii), monumentalnej gotyckiej katedry oraz licznych, pięknie zachowanych, zabytkowych budynków. Wśród tych ostatnich wyróżnia się Casa de los Picos – gmach z XV wieku z oryginalną fasadą, zdobioną 617 granitowymi wypustkami o diamentowym kształcie. Ta turystyczna atrakcja, od lat 70. ubiegłego wieku, jest siedzibą uczelni kształcącej artystów sztuk użytkowych i designu. Dla studenta czy pracownika Collegium Da Vinci instytucja ta jest wyjątkowym atutem Segowii – Escuela de Arte y Superior de Diseño jest od niedawna naszą partnerską szkołą w programie Erasmus+.
Miłośnicy dawnej architektury poczują się tu (rzecz jasna!) doskonale. We wnętrzu gmachu znajduje się urokliwe wczesnorenesansowe patio, obecnie przykryte szklanym dachem. Na klimat panujący w szkole wpływa jednak coś więcej niż architektura. W tym nobliwym budynku, co może zaskakiwać, panuje niezwykle swobodna, artystyczna atmosfera. Niemal na każdym kroku można się natknąć na prace studentów i różne dowody ich zaangażowania w ważne kwestie społeczne, np. plakaty i ulotki promujące ekologię, prawa człowieka czy równość płci. Miłym zaskoczeniem był akcent polski – feministyczny wiersz Rudki Zydel Babskie wiersze umieszczony na gazetce z okazji Dnia Kobiet.
Zajęcia odbywają się w niewielkich grupach a wykładowcy i studenci sprawiają wrażenie bardzo z sobą zżytych. Szkoła nastawiona jest przede wszystkim na praktyczną naukę. Funkcjonują tu m. in. warsztaty tworzenia murali i ozdabiania fasad budynków tradycyjną metodą sgraffitową (tzw. esgraviado segoviano), studia rzeźby i rysunku oraz warsztaty tkaniny artystycznej, batiku i tkactwa. W programie studiów są również ciekawe zajęcia teoretyczne, spośród których szczególnie rekomenduję kulturę designu, wykładaną przez pasjonatkę wzornictwa, profesor Catalinę Arcones Benito. Doskonałe przewodniczki po uczelni to m.in. koordynator programu Erasmus+ Paz Gómez Vegas oraz dyrektor kierunku projektowanie produktu, Sonia Royuela, którym jestem ogromnie wdzięczna za zaznajomienie mnie z funkcjonowaniem szkoły.
Czas spędzany na zajęciach mija szybko. Zanim udamy się do któregoś z klimatycznych barów, by skosztować wybornych tapas i lokalnych trunków, warto zatrzymać się na chwilę przy punkcie widokowym, znajdującym się tuż przy szkole. Rozpościera się stamtąd cudowny widok na dachy miasteczka i pobliskie góry.
Jeśli małomiasteczkowa atmosfera wyda Wam się zbyt spokojna, tętniący nocnym życiem Madryt to tylko pół godziny drogi pociągiem. Do Segowii, nazywanej „perłą Kastylii i Leonu”, chce się jednak wracać. Ja wrócę na pewno.