Rekrutacja 2026/2027 wystartowała!
Aplikuj
Blog Okiem eksperta
15.06.2020

Co oprócz wynagrodzenia lub co zamiast wynagrodzenia?

dr Karolina Adamska-Woźniak
Prezes Fundacji Mam Marzenie, Johnson&Johnson Poland Sp. z o.o.

Rekrutacja na rok akademicki 2026/2027 trwa.

Aplikuj

Wyobraź sobie wielką ogólnopolską korporację:

  • szesnaście oddziałów w całej Polsce, w największych jej miastach,
  • szesnastu koordynatorów zarządzających oddziałami terenowymi,
  • pięcioosobowy zarząd rozproszony w pięciu różnych miastach,
  • czterystu pracowników,
  • siedemset projektów rocznie

Jaka to może być korporacja? Masz pomysły?

A teraz wyobraź sobie, że tych czterystu pracowników tej wielkiej korporacji nie dostaje wynagrodzenia. Żadnego. Od zawsze. I jest im z tym dobrze. Masz pomysł co to za firma?

To Fundacja Mam Marzenie.

Fundacja Mam Marzenie to organizacja pożytku publicznego, działająca od 2003 roku. Wtedy to, w Krakowie, powstał jej pierwszy oddział. Po nim Warszawa, Poznań i dalej kolejno największe miasta w Polsce. Misją fundacji jest spełnianie marzeń dzieci w wieku od 3 do 18 lat, które cierpią na choroby zagrażające ich życiu. Marzenia dzieci sklasyfikować można do następujących kategorii: „chcę coś dostać” – to marzenia, np. o laptopie, domku na drzewie, różowym zestawie przeciwdeszczowym (pelerynka, kalosze i parasol); „chcę gdzieś pojechać”, np. do Disneylandu, Legolandu, nad ciepłe morze by wypocząć czy w góry, by pooddychać górskim powietrzem; „chcę kimś być”, np. księżniczką, policjantem, aktorką, lekarzem; „chcę kogoś spotkać”, np. Roberta Lewandowskiego czy Małgosię Kożuchowską, a kiedyś Mariusza Pudzianowskiego czy Adama Małysza.

Poza spełnianiem marzeń fundacja organizuje koncerty Magia Marzeń, Wielką Charytatywną Galę, Ogólnopolski Dzień Marzeń poświęcony badaniom profilaktycznym i promocji zdrowia oraz bierze udział w wielu mniejszych inicjatywach. Do tej pory wolontariusze Fundacji Mam Marzenie spełnili prawie dziewięć tysięcy marzeń chorych dzieci. Były w nich spotkania z Papieżem Janem Pawłem II, Benedyktem i Franciszkiem; były wizyty na planach zdjęciowych wielu filmów czy seriali, były budowy placów zabaw, podróże do Norwegii czy na Islandię, były zakupy książek do własnego kącika czytelniczego. Ogromna liczba marzeń z jeszcze większą ilością emocji i wzruszeń. I to wszystko tylko przy udziale wolontariuszy. Nikt w Fundacji Mam Marzenie nie pobiera wynagrodzenia. Tak było od samego początku naszej działalności i tak zostało do teraz, gdy fundacja urosła do rozmiarów wielkiej korporacji.

Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, że w firmie, którą zarządzasz nie ma wynagrodzenia? Ile osób przyszłoby do pracy, gdybyś zakomunikował, że od jutra nikt nie dostanie pensji? Czy byłabyś w stanie zbudować swoją firmę do rozmiarów, które prezentuje teraz gdybyś bazowała tylko na wolontariacie? Co oferujesz swojemu zespołowi poza wynagrodzeniem? Jak to działa u Ciebie?

Moje 5 sposobów na motywowanie do działania:

1. Rozumienie i czucie misji organizacji
To absolutnie kluczowa rzecz, by Twoja organizacja miała jasną, prostą i zrozumiałą dla wszystkich misję. Misją Fundacji Mam Marzenie jest spełnianie marzeń chorych dzieci. To jedno zdanie określa nasz azymut i pokazuje nasz cel. Zdarzają się sytuacje, które sprawiają, że zbaczamy z jasno określonego toru („a może zróbmy to”, „a może wejdźmy w ten projekt”), zaczynamy ginąć w gąszczu wątpliwości – nasza jasna misja sprawia, że z łatwością wracamy na słuszną drogę. Dzięki misji WSZYSCY w organizacji wiemy, po co tu jesteśmy. To ona powoduje szybsze bicie serca.

2. Szukaj talentów swoich pracowników
Każdy z nas jest inny. Każdy ma inne talenty. Jeden lubi analizy i tabelki, drugi woli spotkania z ludźmi i bazuje na relacjach, jeszcze inny ma łatwość pracy przed kamerą. Czy pomyślałbyś, że w Fundacji Mam Marzenie mogą być ludzie, którzy… nie lubią spotkań z dziećmi? Otóż mogą! Ich talenty czy flow świetnie zagospodarowane mogą być w księgowości, mediach społecznościowych czy IT. Rozejrzyj się wokół siebie. Zobacz i poznaj talenty swoich pracowników. Dobierz ich w zespoły tak, by świetnie się realizowali. Czy wiesz, że dwie takie same osoby w zespole to o jedną za dużo? Pomyśl o tym.

3. Obecność na 110%
W dobie telefonów, które są z nami nieustannie (na spotkaniu, w restauracji, podczas rozmowy, w toalecie, w samochodzie) trudno jest być z kimś na 110%. Jestem pewna, że doświadczasz sytuacji, gdy podczas ważnego spotkania z kimś, Twój i jego/jej telefon jest na stole. I wibruje nieustannie lub wydaje dźwięki. Jestem pewna, że drażni Cię to, gdy opowiadasz o czymś ważnym. A gdybyś spróbowała być z pracownikiem na 110%? Gdy przychodzi do Ciebie porozmawiać, odłóż telefon i bądź dla tej osoby. Taka rozmowa zazwyczaj trwa krócej więc nie obawiaj się, że coś w tym czasie stracisz nie spoglądając w telefon, ale jej efekt jest niewyobrażalne większy. Polecam spróbować. Także w relacjach rodzinnych.

4. Wszyscy tworzymy naszą organizację
Nie bój się oddawać ludziom głos, nie bój się zapraszać ich do współtworzenia Twojej organizacji czy Twojego zespołu. Zaproś ich to tego, a wtedy poczują się częścią Twojej firmy. Niech pracownicy szczerze czują, że mają głos i jest on przez Ciebie słyszany. Zaakceptuj to, że nie wiesz wszystkiego (nie ma takiej możliwość, zresztą byłaby ona nieprzydatna w budowaniu zespołu) i polegaj na zdaniu czy doświadczeniu innych. To doda Tobie siły, a w oczach innych zobaczysz wdzięczność i wielką chęć do działania.

5. Zaufaj innym
Zaakceptuj to, że nikt nie jest niezastąpiony. Ty także. To trudne ale bardzo pomocne. Deleguj zadania i zaufaj, że inny potrafią je zrobić. Przecież Ty masz talent do robienia danej rzeczy, a ktoś inny do innej. Nie musisz samodzielnie odpisywać na maile, organizować spotkań, wynajmować sali, zamawiać catering czy sprawdzać mikrofon. Są ludzie, którzy znają się na tym lepiej niż Ty. Zaufaj im. Zaprocentuje to wielce.

6. Elastyczność
Uwielbiamy w Fundacji Mam Marzenie elastyczność. Dotyczy ona godzin wykonywania zadań (jedni pracują w nocy, inny w ciągu dnia, jedni rano, drudzy popołudniu – i to jest ok), formy komunikacji (jedni wolą telefon, inni maile, jeszcze inny komunikatory, a ktoś preferuje spotkania osobiste – każda forma jest dla nas ok), pomysłów (każdy ma możliwość zgłosić swój pomysł na wykonanie danego zadania). Nie mamy ram działania, bo uważamy, że tworzą one bariery, a barier nie lubimy. A jak to jest u Ciebie?

Cieszę się na nasze spotkanie w ramach studiów podyplomowych „Happiness&Employer Branding”. Ufam, że wspólnie znajdziemy mnóstwo sposobów, by Twoi pracownicy mieli taką chęć do działania jak wolontariusze Fundacji Mam Marzenie.

Zapraszam serdecznie na moje warsztaty i wykłady na kierunku Happiness & Employer Branding, który startuje od października.