Matematyka, a komiksy
Mój pierwszy artykuł na tym blogu… ba, pierwszy artykuł na jakimkolwiek blogu! Tematyka miała być dowolna, zatem wybrałem połączenie pracy z rozrywką. Czy nauki ścisłe, techniczne mogą mieć jakieś punkty styczne z popkulturą? Mogą. Ot, choćby taka twarda fantastyka naukowa, stara czy nowa, nie ma znaczenia. Bo to i popkulturowa fantastyka i do tego twarda nauka. Fantasy się nie liczy.
Jednak co taka wyrafinowana królowa nauk jak matematyka może mieć wspólnego z nadal niestety niedocenianą sztuką komiksową? W Polsce do dziś pomstuje spojrzenie na komiks jako na kolorowe książeczki dla dzieci. Ten etap komiks ma już dawno za sobą, dziś komiks może być związany z praktycznie każdą dziedziną naszego życia. Komiks to po prostu książka, tylko bardziej narysowana. Dla ambitnych komiksów krytycy ukuli przewrotną nazwę powieść graficzna, a przecież to nic innego jak swojski komiks, tylko dla dojrzałego odbiorcy.

Oczywiście nadal na rynku mamy sporo komiksów przeznaczonych dla młodszego czytelnika, i tu przypominają mi się dawne czasy, gdy sam byłem młodszym czytelnikiem i w połowie lat osiemdziesiątych zaczytywałem się tymi nielicznymi komiksami jakie wówczas w Polsce się pojawiały. Dodatkowo będąc pasjonatem matematyki już od wczesnych lat (są takie dzieci na świecie), trafiłem na komiks zatytułowany Zerko Żeglarz dziś już praktycznie zapomniany. Pierwsze co mnie do niego przyciągnęło to wbrew pozorom nie tematyka matematyczna, a okładka, która sugerowała, że autorką komiksu, a przynajmniej rysunków była Szarlota Pawel. Przeczytawszy wszystkie tomy przygód Kleksa i Kubusia Piekielnego, jakie były wówczas dostępne było to bardzo miłe zaskoczenie. Autorem książki okazał się być Władimir Lowszyn, później dowiedziałem się, że ta książka to trzecia część trylogii na którą składają się jeszcze Zerko czyli Trzy dni w Karlikanii oraz Czarna Maska z Al-Dżabaru. Podróż w listach i prologu.
Będąc gdzieś w połowie szkoły podstawowej dowiedziałem się z niej sporo ciekawych rzeczy z matematyki wyższej, wytłumaczonych o wiele ciekawiej niż na szkolnych lekcjach. Do dziś utkwiły mi w głowie dwa zagadnienia, które poznałem w tych komiksach. Czym jest figura geometryczna, otóż nie kawałkiem tekturki, który nam pokazywali w szkole, ona ma swoją grubość, figurą jest jej cień oraz, co jeszcze do dziś mnie zdumiewa, pojęcie całki oznaczonej. Zostało ono wyjaśnione w postaci próby przeszklenia ściany hali w kształcie półokrągłej szklarni. O ile sufit można było ułożyć z prostokątnych tafli szkła o tyle jej półokrągłe boki powodowały nadmiar lub niedomiar przygotowanych prostokątnych kształtów. Dobierając coraz węższe prostokąty przybliżamy boczną ścianę szklarni. Nie wiem czy dziś ta książka jeszcze byłaby ciekawa dla młodego odbiorcy. Myślę jednak że tak, w końcu matematyka się nie starzeje.

Drugi komiks związany z matematyką, a nawet i częściowo z informatyką czytałem całkiem niedawno i jest on już przeznaczony dla dorosłych. W szczególności polecałbym go studentom informatyki, bo można go uznać za swoistą historię początków informatyki. Ponieważ opowiada on o zmaganiach logików na przełomie wieku XIX i XX zatytułowano go po prostu Logikomiks. Poznajemy w nim burzliwe dzieje Bertranda Russella jednego z największych logików i filozofów wszechczasów. Książka przedstawia jego poszukiwanie prawdy w matematyce, dociekania czym są obiekty matematyczne, czy matematyka ma granice i jakie są jej podstawy. W tle historia świata, historia nauki, wielcy naukowcy z którymi się spotykał, dyskutował. Na kartach powieści spotkamy Davida Hilberta, Kurta Gödla czy Alana Turinga. Logika w tym czasie dała podstawy teorii obliczeń, które są teoretyczną podstawą całej informatyki. Komiks jest długi ale przedstawia w łatwo przyswajalny sposób historię nauki w czasach bardzo ważnych dla matematyki. Hilbert opracował w 1900 roku 23 nierozwiązane problemy przed którymi stała matematyka. Do dzisiaj rozwiązano niewiele ponad połowę z nich. Przed matematykami zatem jeszcze sporo pracy.
Kto nie zna tych książek polecam gorąco obie, może rozwiążą one niektóre studenckie kłopoty z przedmiotami matematycznymi, a w szczególności z logiką.
- Zerko czyli Trzy dni w Karlikanii
- Czarna Maska z Al-Dżabaru
- Zerko Żeglarz
Scenariusz: Władimir Lowszyn; Tłumaczenie: Grażyna Pieśniewska; Rysunki: Szarlota Pawel
- Logikomiks – W poszukiwaniu prawdy
Scenariusz: Apostolos Doxiadis, Christos H. Papadimitriou; Rysunki: Alecos Papadatos