Aplikuj
Blog Ciekawi ludzie
03.01.2020

Kutrzeby 10

Joanna Szymanowicz
Pełnomocnik Rektora ds. Osób z Niepełnosprawnością

Zmieniliśmy się. Poznaj nas na nowo

Czytaj więcej

Joanna Szymanowicz

Pełnomocnik Rektora ds. osób z niepełnosprawnością, Koordynator ds. HR

Lubię, gdy ludzie budują mosty. Gdy łączą ze sobą różne światy. Właściwie wszystko, co robię w życiu, robię dla kogoś, choć także dla siebie.

Moja pierwsza jesień w Poznaniu była ciepła i słoneczna. Październik pełen kolorów napawał optymizmem. Schodząc ze Wzgórza św. Wojciecha zobaczyłam ten intrygujący budynek z czerwonej cegły. Kutrzeby 10, to tu. W tekturowej teczce, którą ściskałam w dłoni, było moje skromne CV: wykształcenie, dwa zdania o doświadczeniu i tyle. Poczułam, że chciałabym tu przychodzić codziennie.

Ku mojemu zdziwieniu oni też chcieli! Zaczęłam w listopadzie, który już nie miał nic wspólnego z polską złotą jesienią – był deszczowy i wietrzny. Ja jednak tego nie zauważałam. Rano biegłam z wózkiem do żłobka, a potem do mojej nowej pracy. No dobrze, powiem Wam… byłam po prostu dumna z tego, że pracuję na uczelni. Niektórzy znajomi pytali, co wykładam. Nie miałam problemu, żeby wyjaśniać im, że praca administracyjna jest i ciekawa, i ważna.

Uczelnia w tamtych latach była kopią uniwersytetów jakie znałam, w mniejszej skali, ale za to w pięknych wnętrzach – nowoczesnych, pełnych sztuki i ludzi z pierwszych stron gazet. Politologia, kulturo¬znawstwo i „moja” socjologia. Byliśmy na szczycie, zaczęła się budowa nowego budynku, z fantastyczną Aulą Artis. I wtedy powoli, jak angielska mgła, w nasze czerwone mury zaczął wdzierać się niż demograficzny. Zaczęli znikać studenci, profesorowie, kierunki, pracownicy. Coraz częściej zadawaliśmy sobie pytanie o przyszłość.

Pojawił się też strach, bo przecież kredyt, dzieci…

Uczelnia zmieniała swój profil. Otworzyliśmy słynne „studia z face-booka”. Nie mogłam się odnaleźć w takiej rzeczywistości. Czy to jest nadal szkoła wyższa? W dodatku mąż mojej przyjaciółki – uniwersytecki profesor – śmiał się, że pracuję w fast foodzie z dyplomami. Czytałam Ritzera i jego wizję zmakdonaldyzowango świata. Nie chciałabym go współtworzyć.

Zmieniliśmy nazwę. „Collegium Da Vinci” było moim faworytem na liście innych, mniej lub bardziej, wyszukanych propozycji. Byłam jednak wciąż rozczarowana wszystkim, łącznie ze sobą! Chciałam zmienić pracę. Poszłam na coaching, napisałam nowe CV, poszłam na targi pracy. I nic się nie zadziało. NIC. Bo żadnego CV nie wysłałam.

Tak naprawdę nie potrafiłam odejść. To była moja uczelnia – ze wszystkimi jej wadami i zaletami. A potem powoli, ale widocznie, coś zaczęło się zmieniać. Pojawiło się coraz więcej studentów. Pojawili się nowi ludzie z sensownym podejściem do edukacji. Zaczęliśmy dostawać nagrody za praktyczność kierunków, współpracujemy z biznesem, kontrole PKA przechodzimy bez najmniejszych problemów, pozyskujemy milionowe dofinansowania na rozwój. Co ciekawsze, okazało się, że inni zaczęli nas naśladować! Nawet publiczne uczelnie podejmowały próby tworzenia nowoczesnych kierunków studiów, jakoś dziwnie podobnych do naszych.

Podobno Leonadro Da Vinci powiedział, że nic nie zawodzi nas bardziej niż własny sąd. Nasze poglądy i przekonania ewoluują, ale tylko wtedy, gdy zachowamy otwarty, ciekawy świata umysł.

Jestem w tym miejscu już 13 lat. Niedawno zaczęłam poznawać je w nowej roli, z zupełnie innej perspektywy. Po latach dbania o uczelnianą bibliotekę dostałam pod opiekę najcenniejszy i najciekawszy księgozbiór – ludzi.

Jestem dziś „panią od HR-u”. Wózek dziecięcy dawno już zamieniłam na rower i jeżdżę nim codziennie na Kutrzeby 10. Bo to wciąż jest moja uczelnia. Moje Collegium Da Vinci.

Projekt „Ciekawych ludzi historie”

Historia Collegium Da Vinci to przede wszystkim historie ludzi, którzy ją tworzą – historie ludzi ciekawych, na co dzień pracujących w CDV. Wielu z nich zdecydowało się opowiedzieć o uczelni spisując swoje wspomnienia… oddając w ręce czytelników kawałek siebie. Opowieści prorektora i dziekanów, kierowników katedr i pełnomocników, a także dyrektorów i specjalistów w pionie administracji, najlepiej powiedzą Wam kim jesteśmy i jakie wspólnie tworzymy miejsce.

Publikację „Ciekawych ludzi historie” zrealizowaliśmy we współpracy z dr Moniką Górską – reżyserem, wykładowcą, autorem, mentorem, twórcą Mistrzowskiej Szkoły Storytellingu Biznesowego online i jej Fabryką Opowieści.

Pobierz całą publikację w pliku PDF: Ciekawych ludzi historie