Scrum jest metodyką, która wyraża filozofię agile. Często jest mylnie stawiana jako alternatywa do agile. Przez takie spojrzenie jest zatem również nierozumiana. Z braku rozumienia zaś wynikają błędy, które z poukładanej metodyki tworzą hybrydę, która przypomina scruma tylko z nazwy. I rozpoczynają się problemy.
Podstawowym trójpodziałem w scrumie jest:
- transparencja
- inspekcja
- adaptacja
Scrum musi być transparentny, co oznacza, że wszystkie potrzeby powinny być przedstawione przez klienta w taki sposób, by dostawca je zrozumiał. Brak transparencji powoduje, że nie widzimy wszystkiego lub widzimy coś źle. To powoduje chybione decyzje w kwestii wytwarzania oprogramowania, co przełoży się na wadliwy produkt. Brak transparencji uniemożliwia wdrożenie scruma. On nie będzie działał, jeśli nie poznamy wszystkich niuansów pracy zleceniodawcy.
Pominięcie tego kroku lub niepotraktowanie go z należytą uwagą w zasadzie zamyka możliwość użycia tej metodologii. Dlatego też ważnym elementem w kontakcie z klientem jest wyznaczenie jednej osoby do kontaktu ze strony zleceniodawcy. Wielość osób to wiele spojrzeń.
W scrumie potrzebujemy filtra, który na poziomie instytucji wiele perspektyw zamieni w jedną spójną całość.
Inspekcja akcentuje już pracę zespołu scrumowego.
Poddajemy analizie, czy nasza praca opowiada o świecie, który przedstawił nam klient. Czy jego potrzeby są przez nasze rozwiązania realizowane. scrum nie będzie działał, gdy inspekcja zawiedzie. Ona bywa czasem niekomfortowa, gdyż wymaga zrobienia kroku wstecz. Jednak bez inspekcji będziemy wytwarzać oprogramowanie w metodologii własnej, nie scrumowej.
Wartością scruma jest również to, że inspekcja wymaga zatrzymania się na chwilę zespołu każdego dnia i przeanalizowania, gdzie jesteśmy, czego potrzebujemy i czy idziemy w dobrym kierunku.
Adaptacja to pochodna inspekcji.
Bez inspekcji nie ma adaptacji. Bez transparencji nie ma inspekcji. Adaptacja to opracowanie kolejnych kroków w celu zrealizowania zadania. Wdrożenie informacji zdobytych podczas dwóch poprzednich kroków. Adaptacja jest przestrzenią wytwarzania oprogramowania. Jej efekt powinien zgadzać się z opisem rzeczywistości przedstawionej przez klienta podczas przyjmowania zlecenia.
Zatem brak adaptacji to zupełna katastrofa scruma, bo nie ma efektu pracy.
Trójpodział scruma jest zatem papierkiem lakmusowym jego jakości. Scrum nie będzie działał jeśli będziemy go traktować wybiórczo. Potrzebne są wszystkie trzy elementy, które pozwolą na realne wdrożenie go w naszych projektach. To jest także powód, dlaczego scrum w wielu instytucjach nie spełnia swego zadania. Gdyż ma braki.
Fragmentaryczny scrum to nie metodyka. To sposób przypominający znakomitą metodykę scrum.