Rekrutacja 2026/2027 wystartowała!
Aplikuj
Blog Ciekawi ludzie
04.09.2019

Autobiografia

dr Łukasz Fojutowski
Wykładowca

Zmieniliśmy się. Poznaj nas na nowo

Czytaj więcej

Łukasz Fojutowski

Prorektor Collegium Da Vinci

“Na co dzień zajmuję się wszystkim tym, co jest związane z szeroko rozumianą dydaktyką w Collegium Da Vinci. Wdrażam i prowadzę z zespołem przeróżne projekty edukacyjne, wyszukuję do współpracy ekspertów, ludzi pozytywnie zakręconych i dbam o to, żeby wszystko organizacyjnie trzymało się kupy. Pracuję jako wykładowca, coach i trener w obszarze zarządzania. Robię to wszystko, bo jestem ciekawy ludzi i lubię pomagać im w rozwoju”.

Prawdziwa opowieść o Collegium Da Vinci to nie kalendarium w kronice uczelnianej, stos mniej lub bardziej udanych zdjęć, zakurzony sztandar ani rektorskie berło polerowane przed ważnymi uroczystościami. To zbiór historii setek pracowników i tysięcy studentów, którzy przez lata zostawili w uczelni część siebie. To jedna z nich.

Na początku było nas czworo – młodych, ambitnych, pełnych pomysłów, krótko po doktoracie. Potem dołączali kolejni. Ktoś tam „na trzecim piętrze” stwierdził, że da szansę młodości i tak roku pańskiego 2008 zostaliśmy prodziekanami Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa.

Nasze szalone pomysły często nie spotykały się z radosnym przyjęciem znacznie starszych i bardziej doświadczonych przełożonych. Nic dziwnego, uczelnia była wierną kopią uniwersytetów. Kształciła tysiące studentów na kierunkach uniwersyteckich, zatrudniała tych samych wykładowców, co uniwersytet i nabożnie pielęgnowała tradycje akademickie.

To był beztroski czas, kiedy wszyscy chcieli mieć dyplom studiów wyższych, studenci nie mieścili się w salach, a wykładowcy cieszyli się większą popularnością niż dzisiaj celebryci. Nikt nie spodziewał się nadchodzącego końca – świat się zmieniał, a my – jako uczelnia – nie słuchaliśmy naszych studentów.

Aż przyszedł rok 2011. Zbyt zadufani w swoją doskonałość zapomnieliśmy, że studia nie są dla nas, ale dla naszych studentów i to oni zdecydują, czy chcą z nami spędzić kilka lat swojego życia. No i stało się – rekrutacja zaczęła pikować, sale świeciły pustkami.

Gwizdek. Żółta kartka.

Z tej lekcji nie wyciągnęliśmy jednak właściwych wniosków. Zamiast zastanowić się nad tym, czy nie powinniśmy zmienić naszego działania, robiliśmy to samo, opisując to tylko lukrowanym marketingowym językiem i wprowadzając kosmetyczne zmiany. Wydawało nam się, że to wystarczy.

Nie wystarczyło. Co prawda na chwilę zwiększyliśmy rekrutację, ale studenci szybko zauważyli, że to tylko marketing. I że nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

Gwizdek. Czerwona kartka.

Emocje na uczelni sięgały zenitu – popłoch, panika, gorączkowe dyskusje i spory. Zebraniom i naradom nie było końca. Niezadowolenie studentów i niska rekrutacja przesądziły rozwój wypadków.

“Gwizdek. Koniec meczu?”

Choć dawniej nasze młodzieńcze pomysły nie spotykały się z przychylnością, to w tej sytuacji postawiono wszystko na jedną kartę. Będą zmiany! Młodzi i niedoświadczeni w 2012 roku staliśmy się rektorami i dziekanami. Tak, brakowało nam rutyny i obycia, ale nie brakowało pomysłów, zapału i chęci do pracy.

Wyciągnęliśmy wnioski z wcześniejszych błędów. Zaczęliśmy budować uczelnię opartą na szacunku do naszych studentów. Wsłuchaliśmy się w ich głos i potrzeby, wzięliśmy odpowiedzialność za ich dalszy los na rynku pracy. Zmieniliśmy nazwę z Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa na Collegium Da Vinci.

Do współpracy zaprosiliśmy ponad setkę firm i organizacji społecznych. Na uczelni pojawili się też specjaliści – praktycy. Pomogli nam stworzyć i prowadzić studia dostosowane zarówno do oczekiwań studentów, jak i pracodawców. Nie było łatwo i choć wiele nam się udało, to popełniliśmy też sporo błędów. Właściwie, cały czas je popełniamy, jednak to dzięki nim nieustannie się rozwijamy.

Nie zapominamy o trudnych momentach, które pozwoliły nam zrozumieć, jak ważne w codziennym działaniu są takie wartości jak zaufanie, szacunek i odpowiedzialność. I tego staramy się uczyć innych. Również tych młodych, pełnych pasji pracowników, którzy mają głowy pełne niecodziennych pomysłów. Niedługo to oni będą pisać dalsze części tej opowieści.

Projekt „Ciekawych ludzi historie”

Historia Collegium Da Vinci to przede wszystkim historie ludzi, którzy ją tworzą – historie ludzi ciekawych, na co dzień pracujących w CDV. Wielu z nich zdecydowało się opowiedzieć o uczelni spisując swoje wspomnienia… oddając w ręce czytelników kawałek siebie. Opowieści prorektora i dziekanów, kierowników katedr i pełnomocników, a także dyrektorów i specjalistów w pionie administracji, najlepiej powiedzą Wam kim jesteśmy i jakie wspólnie tworzymy miejsce.

Publikację „Ciekawych ludzi historie” zrealizowaliśmy we współpracy z dr Moniką Górską – reżyserem, wykładowcą, autorem, mentorem, twórcą Mistrzowskiej Szkoły Storytellingu Biznesowego online i jej Fabryką Opowieści.

Pobierz całą publikację w pliku PDF: Ciekawych ludzi historie