O wyjeździe w ramach programu Erasmus+ myślałam już od kilku lat. Jednak zawsze było jakieś ale… a to język jeszcze nie na tym poziomie, a to studia podyplomowe w trakcie, a to za późno złożone dokumenty aplikacyjne.
W tym roku był to dla mnie priorytet. Dlaczego? Ponieważ lubię poznawać nowych ludzi, nowe miejsca i bardzo byłam ciekawa, czy w środowisku edukacyjnym w innym kraju działa się tak samo, podobnie, czy może całkiem inaczej. Jeśli inaczej, to na czym te różnice polegają, skąd się rodzą? Jak pracuje się w administracji uczelni w innym kraju? Czy znalazłam odpowiedzi na moje pytania? Tak, ale one wzbudziły niegasnącą potrzebę sprawdzania dalej!
Postanowiłam poszukać uczelni podobnej do CDV, niepublicznej i o zbliżonej wielkości. Stąd też mój wybór padł na Instituto Universitário da Maia – ISMAI, uczelnię, która znajduje się w Portugalii. Ma ona swój kampus w Mai, miejscowości położonej niedaleko malowniczego Porto. Mój pobyt na portugalskiej uczelni odbywał się w formie „job shadowing”, czyli tzw. stażu towarzyszącego. Job shadowing polega na śledzeniu danego pracownika i obserwowaniu jego pracy. Cztery dni spędziłam w Dziale Personalnym, poznając ich zasady funkcjonowania i dzieląc się swoimi doświadczeniami. Pierwszego dnia koordynatorka Erasmusa, Patricia, pokazała mi cały kampus, zapoznała ze strukturą uczelni i opowiedziała o jej funkcjonowaniu. ISMAI prowadzi studia pierwszego i drugiego stopnia oraz studia doktoranckie. Oferuje m.in.: psychologię, zarzadzanie zasobami ludzkimi, kryminologię, marketing, IT oraz edukację sportową i zarządzanie w sporcie. Te dwa ostatnie cieszą się największą popularnością wśród studentów, co ma odzwierciedlenie w budynkach kampusu. Obiekty sportowe w ISMAI są godne pozazdroszczenia!
Samej Portugalii, a w szczególności Porto, w którym się zatrzymałam nie trzeba specjalnie polecać. To po prostu piękny kraj, z niezwykle miłymi i uczynnymi mieszkańcami.
Co dał mi, a tym samym CDV, wyjazd do portugalskiego uniwersytetu ISMAI?
Przede wszystkim przekonałam się, że nasza uczelnia, Collegium Da Vinci, nie odbiega od europejskich trendów, szczególnie jeśli chodzi o praktyczne podejście do studiowania. Okazało się, że pracując w administracji uczelni napotykamy te same trudności. Pewne rozwiązania u nas już funkcjonują od dawna, a inne warto wdrożyć wzorując się na doświadczeniu moich nowych znajomych z Portugalii. Bardzo spodobała mi się struktura, o którą oparte jest funkcjonowanie ISMAI.
Czy warto skorzystać z programu Erasums+ i ruszyć w świat?
Moim zdaniem warto! Warto zmienić perspektywę i spojrzeć na swoją rzeczywistość przez inne okulary.