Rekrutacja 2026/2027 wystartowała!
Aplikuj
Blog Okiem eksperta
01.02.2022

Coaching kariery

Rekrutacja na rok akademicki 2026/2027 trwa.

Aplikuj

Małgorzata jako młody lekarz, zaraz po studiach i specjalizacji trafiła do pracy w szpitalu. Swój wolny czas poświęcała pacjentom dbając o nich jak o członków własnej rodziny. Niektórzy mówili o niej „młody lekarz z powołania”.

Niskie zarobki i trudna sytuacja rodzinna powodowały, że Małgorzata (dane zmienione) brała dodatkowe dyżury, żeby w budżecie rodzinnym było trochę więcej pieniędzy. Często była przemęczona. Pewnego razu w szpitalu pojawił się przedstawiciel dużej firmy farmaceutycznej (korporacja) i proponował młodym lekarzom angaże w tejże korporacji za pięciokrotnie wyższe wynagrodzenie (na początek) niż szpitalne. Małgorzata przyjęła propozycję chociaż rodzina była z tego powodu bardzo niezadowolona.

W korporacji zaczynała od bycia przedstawicielem handlowym, aż po 15-u latach została dyrektorem HR. Zdyscyplinowana, zorganizowana, zarządzająca zespołami bardzo dobrze odnajdywała się w środowisku biznesowym. Po 18 latach nastąpiła fuzja firm farmaceutycznych, w wyniku której Małgorzata straciła pracę. Jej życie zmieniło się diametralnie.  Niespłacone kredyty, studiujący synowie na prywatnych uczelniach za granicą, problemy zdrowotne męża – była pewna, że sama tego nie udźwignie.

Postanowiła skorzystać ze wsparcia coachingowego.

Zajęłyśmy się jej obszarem kariery, a rezultatem miało być znalezienie pracy i to jak najszybciej. Podjęłam się tego wyzwania dając Małgorzacie Kodeks Etyczny Coacha ICF (okazało się, że jest on jej bardzo dobrze znany), żeby zdawała sobie sprawę, że za osiągnięte rezultaty odpowiedzialny jest klient. Zgodnie z potrzebami Małgorzaty pracowałyśmy nad jej silnymi stronami, kompetencjami, zasobami, pasjami, żeby odnalazła kierunek dalszego rozwoju zawodowego.

Już po kilku sesjach Małgorzata stwierdziła, że  chce powrócić do leczenia w warunkach szpitalnych, a ponieważ była ku temu bardzo zdeterminowana i gotowa do działania w trybie „teraz, zaraz”, zrodziło to u mnie duży dylemat etyczny, czy w tej sytuacji powinnam podążyć za potrzebami klienta.

Małgorzata bardzo szybko stworzyła plan nostryfikacji dokumentów oraz zdawania egzaminów medycznych. Po kilku miesiącach mogła ponownie rozpocząć pracę w szpitalu. Podsumowałyśmy ten proces coachingowy, gdzie największym sukcesem Małgorzaty była odwaga w podjęciu decyzji o powrocie do praktyki lekarskiej, która była jej powołaniem. Rozpoczęła pracę jako lekarz geriatra (po trosze kardiolog, diabetolog, okulista, rehabilitant) w szpitalu.

Szybko okazało się, że mimo kilkunastoletniej przerwy Małgorzata wciąż czuje się spełniona lecząc ludzi, ale styl zarządzania szpitalem i oddziałami pozostawiał wiele do  życzenia i godził w jej etykę pracy. Po roku zrezygnowała. Podjęła się nowej roli, tym razem jako konsultant medyczny dla lekarzy, szpitali, i przychodni, które wymagały gruntownych zmian w sposobie zarządzania. Będąc na tym stanowisku dotarło do niej jak bardzo hermetyczne, zamknięte i oporne na jakiekolwiek zmiany jest środowisko medyczne. Fakt ten bardzo podciął jej skrzydła.

Po dwóch latach ponownie trafiłyśmy na siebie.

Zrezygnowana, prawie pięćdziesięcioletnia Małgorzata, nie widziała dla siebie przyszłości zawodowej. Jednak w tym procesie coachingowym Małgorzata nie parła już tak bardzo na działania, tylko poddała się temu procesowi. Pracowałyśmy nad jej misją życiową, powołaniem, jej systemem wartości, dobrostanem, byciem „tu i teraz”. Coś ruszyło, odzyskała wiarę w siebie, określiła co dla niej jest kluczowe w życiu, o co jest gotowa zawalczyć, co daje jej poczucie spełnienia. Podczas tych sesji Małgorzata nie była już tak wyrywna do bycia dyrektywną w stosunku do siebie i do innych.

Rodzinny dom w górach zaadoptowała na dom spokojnej starości, gdzie połączyła swoją pasję, powołanie z wieloletnim doświadczeniem zarówno w leczeniu jak i w zarządzaniu. Małgorzata do dziś prowadzi swój nowy projekt z sukcesem i zaangażowaniem.

Kluczowe Kompetencje Coacha ICF oraz Kodeks Etyczny mówią, że coach powinien podążać za swoim klientem i tak też zrobiłam podczas pierwszego procesu coachingowego. Od początku jednak czułam, że ciężko będzie zatrzymać w swoim pędzie tak zdeterminowanego do działania klienta, jakim była Małgorzata co rodziło olbrzymi dylemat czy w ogóle powinnyśmy kontynuować proces z uwagi na wyżej wymieniony zapis w Kodeksie Etycznym Coacha. Wydawało mi się, że Małgorzata na tamtą chwilę nie była gotowa na coaching,  wszelkie jej decyzje i zadania były bardzo analityczne, operacyjne, i kontrolujące.

Drugi proces coachingowy z Małgorzatą miał zupełnie inny wymiar, był pełen jej refleksji, nauki, i rozwoju. Był wolniejszy i dłuższy. Doświadczenie rozbijania się o różne „kamienie i głazy” uzmysłowiło Małgorzacie,  że jej plany i działania to „walenie głową o mur” bez długofalowych rezultatów.

Dopiero podróż w głąb siebie, odnalezienie poczucia sensu i harmonii w życiu, sprecyzowanie własnej misji przyniosło spełnienie zawodowe.