Joanna Szymanowicz
Pełnomocnik Rektora ds. osób z niepełnosprawnością, Koordynator ds. HR
Lubię, gdy ludzie budują mosty. Gdy łączą ze sobą różne światy. Właściwie wszystko, co robię w życiu, robię dla kogoś, choć także dla siebie.
Wyobraź sobie, że leżysz w wannie. Zza ściany łazienki dobiega do ciebie codzienny hałas, jakaś rytmiczna piosenka w radio. Zanurzasz głowę i ogarnia cię cisza… jak błogo!
A teraz wyobraź sobie, że ta cisza jest ciągle, że nie ma wokół ciebie dźwięków. I w dodatku nie możesz dogadać się z większością ludzi wokół.
Judyta to sobie wyobraziła, poczuła i zobaczyła, od razu w sporej skali. W Collegium Da Vinci studiowała pedagogikę. W wolnym czasie współpracowała z działem marketingu i rekrutacji, dzięki temu brała udział w organizacji przeróżnych wydarzeń. Jednym z nich był współorganizowany z Migaj.eu koncert dla osób głuchych.
Jak to, koncert dla głuchych? Tak, to był koncert piosenek miganych. Jego gwiazdą był Stephen Torrence, słyszący wykonawca, który miga znane przeboje w ASL (amerykańskim języku migo-wym). Oprócz niego wystąpili jeszcze inni migający artyści, a nasi studenci przygotowali, na specjalnych warsztatach Polskiego Języka Migowego (PJM), trzy utwory: Maleńczuk&Waglewski „Niedziela będzie dla nas”, KULT „Do Ani” oraz Mezo „Na nowo”. Na sali było prawie pół tysiąca ludzi – słyszących, słabosłyszących i tych, którzy przy bardzo głośnych dźwiękach wyczuwali jedynie ich wibracje. Wszyscy bawili się przednio. Nawet Mezo na bis wskoczył na scenę po to, by na żywo zaśpiewać swój „wymigany” kawałek.
Dla Judyty był to pierwszy kontakt z językiem migowym. I trzeba przyznać, że była to miłość od pierwszego wejrzenia. Miganie stało się dla niej czymś więcej, niż tylko jednorazową akcją na uczelni. A że jest osobą czynu, po prostu zapisała się na kurs języka migowego.
Od kilku miesięcy byłam w Collegium Da Vinci pełnomocnikiem Rektora ds. studentów z niepełnosprawnością. Jego zadaniem jest niwelowanie barier, pomoc studentom z niepełnosprawnościami i szkolenie pracowników. Zbliżał się koniec roku. Mimo, że udało nam się zadbać o wszystkie potrzeby naszych studentów, zostały nam jeszcze pieniądze na szkolenia.
Pamiętałam rozmowę z Judytą o języku migowym, jej fascynację tym, że można połączyć dwa światy. Wydawało mi się jednak, że ostatnio coś przygasła. Zapytałam więc o kursy, czy nadal się uczy. Odpowiedziała, że nie, bo kolejny etap nauki kosztuje zbyt dużo. Gdy to usłyszałam, wiedziałam już, jak wykorzystać pieniądze, które nam zostały. Tuż przed Bożym Narodzeniem przekazałam jej dobre wiadomości. Dostanie dofinansowanie.
Jej radość była ogromna. Natychmiast skontaktowała się ze swoim nauczycielem. Olgierd widząc, jak bardzo jest zaangażowana, zaproponował za niewielką dopłatą bonus – kurs metodyczny dla przyszłych nauczycieli PJM. To była świetna propozycja.
Było tylko jedno „ale”. Taki dwupoziomowy kurs trwał trzy tygodnie, a jedyny wolny termin był w najgorętszym dla działu Judyty okresie – w czasie sesji i obron prac. W czasie, gdy hasło „wszystkie ręce na pokład” przestaje być frazesem, ręce Judyty miałyby wprawiać się w układanie znaków języka migowego?
Widziałam, że nie ma śmiałości poprosić o urlop… jak znowu gaśnie. Byłam jednak spokojna. W Collegium Da Vinci wsłuchujemy się w swoje potrzeby, dajemy pracownikom przestrzeń do rozwoju. Nie byłam więc zaskoczona, gdy jej szefowa zgodziła się na wyjazd.
Po skończonym kursie Judyta zorganizowała na Uczelni konferencję „Osoby z uszkodzonym słuchem – proces świadomego uczenia”. Swoją pasją do języka migowego zaraziła kilka osób. Dziś niektórzy z nich – mniej lub bardziej składnie – też już migają. A ponieważ studiują u nas osoby z uszkodzonym słuchem, jesteśmy spokojni. Jeśli któraś z nich będzie potrzebowała porozmawiać w Polskim Języku Migowym, to na pewno ją usłyszymy.
Projekt „Ciekawych ludzi historie”
Historia Collegium Da Vinci to przede wszystkim historie ludzi, którzy ją tworzą – historie ludzi ciekawych, na co dzień pracujących w CDV. Wielu z nich zdecydowało się opowiedzieć o uczelni spisując swoje wspomnienia… oddając w ręce czytelników kawałek siebie. Opowieści prorektora i dziekanów, kierowników katedr i pełnomocników, a także dyrektorów i specjalistów w pionie administracji, najlepiej powiedzą Wam kim jesteśmy i jakie wspólnie tworzymy miejsce.
Publikację „Ciekawych ludzi historie” zrealizowaliśmy we współpracy z dr Moniką Górską – reżyserem, wykładowcą, autorem, mentorem, twórcą Mistrzowskiej Szkoły Storytellingu Biznesowego online i jej Fabryką Opowieści.
Pobierz całą publikację w pliku PDF: Ciekawych ludzi historie