Rekrutacja 2026/2027 wystartowała!
Aplikuj
Blog Ciekawi ludzie
05.09.2019

Przystanek czy przystań?

Magdalena Ignaczak
Wykładowczyni

Zmieniliśmy się. Poznaj nas na nowo

Czytaj więcej

Magdalena Ignaczak

“Jestem psychologiem, trenerem biznesu oraz doradcą w zakresie przedsiębiorczości, zarządzania, budowania wizerunku i kariery. Moje doświadczenie trenerskie obejmuje ponad 3000 godzin szkoleń realizowanych dla przedsiębiorstw i administracji publicznej.

Zrealizowałam 4400 godzin konsultacji indywidualnych dla właścicieli i pracowników MMŚP, nauczycieli i pracowników sektora oświaty, studentów, osób poszukujących pracy, a także młodzieży. Celem mojej pracy we wszystkich obszarach, którymi się zajmuję, jest dzielenie się aktualną wiedzą oraz doświadczeniem z osobami i podmiotami koncentrującymi się na rozwoju, dawanie inspiracji do zmian i ulepszeń, umacnianie pozytywnego myślenia, a także postawy aktywnej.

Kieruję się przekonaniem, że życie z pasją daje największą satysfakcję i spełnienie zarówno w pracy zawodowej, jak i sferze osobistej”.

10 lat temu od mojej przyjaciółki dostałam wyjątkowy prezent: motto życiowe. Kiedy je przeczytałam, od razu wiedziałam, że zostanie ze mną na zawsze. „W dzień i w nocy wszystko mi sprzyja”. – tekst zaczerpnięty z książki: „Potęga podświadomości” J. Murphy’ego, chyba najlepiej pokazuje, w jaki sposób znalazłam się w miejscu, w którym jestem teraz…

Przystanek numer jeden – liceum. To co córeczko? Prawo, prawda? Tato nie może doczekać się mojej matury. Tak zaplanował. Dość standardowo w rodzinie, w której zarówno on, jak i moja ciocia i wujek są prawnikami. Problem w tym, że ja w aktach sądowych szukam głównie motywów postępowania ludzi. Nie chcę ferować wyroków. Wbrew oczekiwaniom wybieram więc psychologię.

Przystanek drugi – to przystanek tramwajowy. Stoję na nim z dyplomem ukończenia studiów w ręce i zastanawiam się, co dalej. Zero doświadczenia zawodowego, bezrobocie na poziomie 18 procent, odmowne odpowiedzi z poradni psychologicznych i szkół. Nie dam się – nie polegnę – psychologia zamiast prawa nie może być porażką.

Przypominam sobie, że na imprezie poznałam dziewczynę, która z entuzjazmem opowiadała mi o swojej pracy. Hmm, w sumie to świetne miejsce dla mnie. Wkrótce pukam do drzwi Biura Karier UAM. „Dzień dobry, jestem psychologiem i chcę u Was pracować”.

Po miesiącu zaczynam moją przygodę z doradztwem zawodowym, szkoleniami, organizacją targów pracy i redagowaniem katalogu „Absolwent”.

“To w tym miejscu zaczynam rozumieć, że praca może być świetną zabawą, jeśli kochasz to, co robisz”.

Przystanek trzeci – czarny wtorek. Przenoszą mnie z uwielbianego Biura Karier do Wojewódzkiego Urzędu Pracy. To jakieś nieporozumienie. Ja, do urzędu??? Czerwone paznokcie i kawa sypana??? Przekładanie dokumentów z kąta w kąt??? Tak to sobie wyobrażam. I takie są początki. Ale to tutaj nauczę się tworzyć pisma urzędowe, opracowania tematyczne, poznaję oficjalne i nieoficjalne zasady funkcjonowania rynku pracy i nawiązuję mnóstwo kontaktów w instytucjach, na uczelniach i firmach. Nie mówiąc o tym, że spotykam tam osobę, która zostanie moją najlepszą przyjaciółką i współpracowniczką…

Kolejne przystanki są bardzo krótkie i kolorowe. Moje środki transportu znacząco się rozpędzają: są pociągi, autobusy, samochody własne i pożyczone. Długi czas pracuję jako freelancer – prowadzę szkolenia komercyjne i projektowe, współpracuję z uczelniami, prowadzę doradztwo psychologiczne, zawodowe, przedsiębiorczości. Piękny czas wyzwań, różnorodności, ludzi i miejsc. Wymaga wielkiej koncentracji, mobilizacji, żelaznego zdrowia i kondycji. Łatwo się zagubić, ale rodzina czuwa. Teraz wiem, jak ważna w życiu jest równowaga, postawienie granic pomiędzy pracą a życiem osobistym, znalezienie czasu dla siebie i rodziny, odpoczynek.

Przystanek wielkiej zmiany – zakładam własną firmę. To jest to!!! Ale czy dam radę? Pożyczka, klucze do własnego biura, borykanie się ze zobowiązaniami finansowymi, pozyskiwaniem klientów, realizacją projektów. Czas poznawania od biznesowej strony różnych ludzi – i tych wspaniałych – kierujących się w biznesie nienaruszalnymi wartościami, ale też takich, którzy do zysku idą „po trupach”. Kiedy teraz opowiadam studentom lub uczestnikom szkoleń o blaskach i cieniach prowadzenia własnej firmy, naprawdę wiem, co mówię…

Przystanek, na którym stoję teraz – Collegium Da Vinci. No właśnie, przystanek czy może przystań? Lubię chodzić korytarzami uczelni… Widzę ludzi ciekawych, często uśmiechniętych, czasem zamyślonych. Słyszę ich głosy – pytania, dyskusje, postanowienia. Czuję, że chcą realizować marzenia, dokonywać zmian, rozwijać się. Spotykam się z nimi na zajęciach i warsztatach, indywidualnych sesjach doradczych w Biurze Karier i dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem. Zachęcam do stawiania czoła wyzwaniom, inspiruję i wspieram. Oddaję to, co latami gromadziłam. I kiedy w ich oczach widzę błysk, to wiem, że nie znalazłam się tutaj przypadkiem.

Projekt „Ciekawych ludzi historie”

Historia Collegium Da Vinci to przede wszystkim historie ludzi, którzy ją tworzą – historie ludzi ciekawych, na co dzień pracujących w CDV. Wielu z nich zdecydowało się opowiedzieć o uczelni spisując swoje wspomnienia… oddając w ręce czytelników kawałek siebie. Opowieści prorektora i dziekanów, kierowników katedr i pełnomocników, a także dyrektorów i specjalistów w pionie administracji, najlepiej powiedzą Wam kim jesteśmy i jakie wspólnie tworzymy miejsce.

Publikację „Ciekawych ludzi historie” zrealizowaliśmy we współpracy z dr Moniką Górską – reżyserem, wykładowcą, autorem, mentorem, twórcą Mistrzowskiej Szkoły Storytellingu Biznesowego online i jej Fabryką Opowieści.

Pobierz całą publikację w pliku PDF: Ciekawych ludzi historie